Relacja z Warsaw Coffee Festival 2026

Warsaw Coffee Festival po raz kolejny zagościł na Stadionie Narodowym, przyciągając miłośników kawy.

10/2/26
4 min
Damian Piela

Jako że jesteśmy już po raz trzeci na tym wydarzeniu, możemy z perspektywy czasu ocenić nie tylko samych wystawców, ale również ewolucję festiwalu – szczególnie w kontekście rosnącej konkurencji, jak choćby Festiwal Kawy organizowany przez inną firmę.

Zmiana charakteru – brak zawodów SCA

Największą różnicą w porównaniu do poprzednich edycji był brak zawodów SCA – nie odbyły się ani Mistrzostwa Polski Baristów, ani Mistrzostwa Polski Brewers Cup, ani inne konkurencje, które do tej pory nadawały festiwalowi niepowtarzalny klimat rywalizacji i profesjonalizmu. Ich obecność zawsze przyciągała zarówno profesjonalistów, jak i entuzjastów kawy, tworząc wyjątkową atmosferę.

W tym roku odbyły się natomiast zawody BWT Geisha Battle – specjalistyczna rywalizacja skupiona wokół jednej z najbardziej prestiżowych odmian kawy. Choć była to ciekawa inicjatywa, nie zastąpiła ona szerokiego wachlarza konkurencji baristycznych, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić.

Kolejnym zawodowym akcentem były Mistrzostwa Polski TO NIC Espresso – już czwarta edycja tego wydarzenia, które łączy świat kawiarni, barów i kreatorów smaku wokół połączenia goryczy espresso ze świeżością toników. Mimo interesującej formuły, te dwie konkurencje nie wypełniły pustki po bogatym programie zawodów SCA z poprzednich lat.

Wystawcy – międzynarodowa paleta smaków

Wystawcy, jak co roku, nie zawiedli. Na festiwalu pojawiła się szeroka reprezentacja palarni kawy – zarówno polskich, jak i zagranicznych.

Ceny kawy były atrakcyjne, a możliwość bezpośredniego kontaktu z włascicielami palarnii pozwalała na poznanie historii każdego ziarna i procesu, który za nim stoi.

Drip bagi – rosnący trend

Jednym z najbardziej zauważalnych trendów tegorocznej edycji był zdecydowany wzrost liczby palarni oferujących drip bagi. To wygodne, pojedyncze porcje kawy w woreczku filtracyjnym, które wystarczy zawiesić nad kubkiem i zalać gorącą wodą. Dzięki nim można w prosty sposób przetestować różne palarnie i profile smakowe, bez konieczności kupowania całego opakowania.

Drip bagi to idealne rozwiązanie dla osób, które chcą poznać ofertę różnych palarni przed podjęciem decyzji o większym zakupie. Więcej o tej metodzie parzenia przeczytacie w naszym artykule o drip bagach.

Fermenty – nowy kierunek?

Kolejnym trendem, który wyraźnie zaznaczył swoją obecność, były kawy fermentowane. Kupiliśmy kilka próbek i będziemy je testować – to zdecydowanie coś, co może stać się kolejnym hitem w świecie specialty coffee.

Sprzęt kawowy – premiery i klasyka

Poza kawą, festiwal był również doskonałą okazją do zobaczenia najnowszego sprzętu. Na stoisku CoffeeSite mogliśmy przedpremierowo obejrzeć najnowszy młynek firmy Rocket – model GRAVO. To prawdziwa bestia techniczna, która jeszcze nie trafiła do oficjalnej sprzedaży – festiwal był jej debiutem na globalnym rynku! Zobacz film prezentujący GRAVO.

Nie zabrakło także ekspresów do domowego użytku – zarówno od Sage, jak i Rocket – które można było zobaczyć w akcji i przetestować osobiście.

Matcha od Moya – hit cenowy

Nie samą kawą festiwal żyje. Moya Matcha podążyła za najnowszymi trendami i serwowała matchę na wynos w estetycznych, transparentnych puszkach. Co najważniejsze – cena wynosiła jedyne 12 zł, co przy jakości produktu i prezentacji było absolutnym strzałem w dziesiątkę.

Promocje matchy Oatly również cieszyły się dużym zainteresowaniem – widać, że alternatywy dla kawy mają swoje stałe miejsce na takich wydarzeniach.

Mleko Milbok – stały bywalec festiwalu

Jak co roku, na festiwalu nie zabrakło stoiska Milbok – marki mleka roślinnego, która stała się nieodłącznym elementem Warsaw Coffee Festival. Mieliśmy okazję spróbować ich produktów i mogliśmy się przekonać, dlaczego to mleko cieszy się tak dużą popularnością wśród baristów – pyszny smak i doskonałe spienienie sprawiają, że idealnie komponuje się z kawą.

Jeśli chcecie spróbować Milkbok w Warszawie, zachęcamy do odwiedzenia kawiarni Dobra Materia, gdzie ten produkt jest dostępny na stałe!

Warsztaty i cuppingi

Festiwal to nie tylko zakupy i degustacje. Odbyły się także warsztaty z prowadzenia social mediów dla branży kawowej – praktyczna wiedza dla właścicieli kawiarni i palarni, którzy chcą budować swoją obecność online.

Nie zabrakło również cuppingów – profesjonalnych degustacji, podczas których uczestnicy mogli poznać niuanse różnych kaw, uczyć się rozpoznawać nuty smakowe i pogłębiać swoją wiedzę o kawie specialty.

Organizacja – wciąż te same problemy

Niestety, po raz kolejny organizatorzy nie wyciągnęli wniosków z poprzednich edycji. Głównym problemem były zatory – w wielu miejscach korytarze między stoiskami były tak wąskie, że tworzyły się tłumy ludzi, którzy dosłownie stali w miejscu. To nie tylko było niekomfortowe, ale również utrudniało swobodne poruszanie się i korzystanie z oferty wystawców.

Brakowało także stolików koktajlowych rozstawionych w różnych częściach hali – miejsc, gdzie można byłoby na chwilę się zatrzymać, wypić zakupioną kawę i odpocząć. Obecnie było tylko jedno wyznaczone miejsce do jedzenia, co przy takiej frekwencji było zdecydowanie niewystarczające.

Te kwestie organizacyjne, niestety powtarzające się z roku na rok, znacząco obniżają komfort uczestnictwa w festiwalu.

Frekwencja i zainteresowanie kawą w Polsce

Frekwencja nie zawiodła. Kawa w Polsce wzbudza coraz większe zainteresowanie, a festiwal jest tego najlepszym dowodem. Zauważamy również, że Polacy chętnie inwestują w sprzęt kawowy do domowego użytku – ekspresy, młynki, akcesoria. Sztuka parzenia kawy przenosi się z kawiarni do domów.

Być może jest to skorelowane z wysokimi cenami kaw w kawiarniach - inwestycja w sprzęt domowy zwraca się w dłuższej perspektywie, a przy okazji daje pełną kontrolę nad jakością naparu.

Podsumowanie

Warsaw Coffee Festival 2026 to było wydarzenie pełne różnorodnych palarni, nowych smaków i ciekawych trendów – od drip bagów, przez fermenty, espresso tonic i Mistrzostwa Polski TO NIC Espresso, po przedpremierowe młynki. Wystawcy nie zawiedli, a atmosfera festiwalu wciąż przyciąga tłumy.

Mieliśmy jednak wrażenie, że w tym roku było mniej wystawców niż rok temu, a przede wszystkim brakowało klasycznych zawodów baristycznych SCA, które nadawały wydarzeniu szerszy, bardziej profesjonalny charakter. Konkurencje BWT Geisha Battle i Mistrzostwa TO NIC Espresso były ciekawymi inicjatywami, ale nie wypełniły w pełni luki po bogatym programie zawodów z poprzednich lat.

Największym problemem pozostaje organizacja przestrzeni – ciasne korytarze, zatory i brak miejsc do odpoczynku znacząco obniżają komfort uczestnictwa. To coś, co absolutnie wymaga poprawy w kolejnych edycjach.

Mimo to, Warsaw Coffee Festival wciąż pozostaje istotnym punktem na mapie polskich wydarzeń kawowych i dowodem na to, że kultura kawy w Polsce rozwija się w imponującym tempie.

Artykuł promocyjny
Wydarzenia
Kawowe Targi

FAQ

Kiedy odbywa się Warsaw Coffee Festival?

Warsaw Coffee Festival 2026 odbył się 7-8 lutego na Stadionie Narodowym w Warszawie. Wydarzenie trwało dwa dni - w sobotę od 10:00 do 19:00, a w niedzielę od 10:00 do 18:00. To już jedenasta edycja największego kawowego festiwalu w tej części Europy.

Czy na Warsaw Coffee Festival 2026 odbyły się Mistrzostwa Polski Baristów?

Nie, w 2026 roku nie odbyły się klasyczne zawody SCA - ani Mistrzostwa Polski Baristów, ani Mistrzostwa Polski Brewers Cup. Zamiast tego festiwal gościł zawody BWT Geisha Battle oraz IV Mistrzostwa Polski TO NIC Espresso organizowane przez markę OnLemon, skupiające się na przygotowywaniu napojów z espresso i toniku.

Jakie były główne trendy na Warsaw Coffee Festival 2026?

Głównymi trendami na festiwalu były drip bagi - pojedyncze porcje kawy w woreczku filtracyjnym, które pozwalają przetestować różne palarnie bez kupowania całego opakowania, oraz kawy fermentowane. Dużym zainteresowaniem cieszyło się również espresso tonic, co potwierdzają Mistrzostwa TO NIC Espresso i gotowe produkty w puszkach.

Ile kosztował bilet na Warsaw Coffee Festival 2026?

Bilet w przedsprzedaży kosztował 20 zł plus opłata serwisowa, natomiast w dniu festiwalu cena wynosiła 25 zł. Dzieci do 12 roku życia miały wstęp bezpłatny. Zachowanie opaski na ręku pozwalało na wejście przez cały weekend bez konieczności kupowania osobnych biletów na każdy dzień.

WARSAW SWEET TECH 2025 już 09,10,11 września!